Kurs językowy do postępowania kwalifikacyjnego

Moderatorzy: aga764, Lady Zgaga, wjawor

Awatar użytkownika
elsinore
VIP
VIP
Posty: 12317
Rejestracja: piątek 12 cze 2009, 16:31
Lokalizacja: ---

Postautor: elsinore » wtorek 03 lis 2009, 11:03

Ale póki co brany pod uwagę jest, a skoro certyfikat językowy upoważnia do przystąpienia do postępowania kwalifikacyjnego, to dlaczego nie weryfikować stopnia jego ''aktualności" po np. 5 latach od mianowania ?

Awatar użytkownika
Rbit
Super Gaduła
Posty: 896
Rejestracja: wtorek 30 cze 2009, 18:41
Lokalizacja: dorzecze Amazonki

Postautor: Rbit » wtorek 03 lis 2009, 11:36

elsinore pisze:Obowiązek stałego dokształcania wynika z wielu regulacji dotyczących np. wolnych zawodów. Dlaczego więc nie sprawdzać w praktyce jak mianowani urzędnicy radzą sobie np. w rozmowie z potencjalnym obcojęzycznym klientem ? (aranżacja takich np. warsztatów w szkole językowej to żaden problem).
No chyba że uważacie, że zdobyty kilka lat temu językowy papier gwarantuje dożywotnią znajomość języka obcego na poziomie wskazanym w treści tegoż dokumentu.


Aby uzyskać mianowanie potrzebny jest certyfikat językowy i zdanie testu. Zarówno uzywanie języka obcego, jak i większośc zagadnień zawartych w teście nie mają bezpośredniego związku z wykonywaną przez urzędnika pracą. Język przydatny będzie co najwyżej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, czy w innych urzędach, na stanowiskach związanych z współpraca międzynarodową.
W takiej sytuacji uzasadnione wydaje się twierdzenie, że zarówno certyfikat, jak i test mają sprawdzić predyspozycje danej osoby do zdobywania nowej wiedzy i umiejętności. A to bedą już robić w ramach swojej specjalności, w zalezności od urzędu, gdzie pracują.
W takim modelu, gdy po zdanym egzaminie, wiadomo juz, że urzędnik ma wymagane predyspozycje, kolejne okresowe weryfikacje nie są potrzebne. Podnoszenie kwalifikacji jest za to brane pod uwagę w okresowych ocenach urzędnika.

Model proponowany przez Elsinore, byłby zasadny, gdyby usykanie każdego kolejnego stopnia urzędniczego uzależnione było od zdawania kolejnych egzaminów, czy certyfikatów.

PS. urzędnikom skarbowym języki przydaja się w ramach wymian programu Fiscalis, czy uczestniczenia w seminariach IOTA

Awatar użytkownika
elsinore
VIP
VIP
Posty: 12317
Rejestracja: piątek 12 cze 2009, 16:31
Lokalizacja: ---

Postautor: elsinore » wtorek 03 lis 2009, 11:40

I o takie argumenty mi chodziło :)

Aguska19880
Zadomowiony
Posty: 1288
Rejestracja: sobota 31 paź 2009, 20:43
Lokalizacja: gdzieś na Wschodzie

Postautor: Aguska19880 » wtorek 03 lis 2009, 11:59

dicanda pisze:Poza tym polecam stronę: http://www.ang.pl/


Stronka bardzo ciekawa..choć swego czasu korzystałam też z innnych...jak odnajdę adresy to podam....


Rbit z Tobą zgadzam się w 100%
"Życie człowieka jest jak pudełko zapałek. Brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć niebezpiecznie." Ryūnosuke Akutagawa

Awatar użytkownika
wjawor
Moderator
Moderator
Posty: 14976
Rejestracja: wtorek 16 cze 2009, 17:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: wjawor » wtorek 03 lis 2009, 18:38

Rbit pisze:...
PS. urzędnikom skarbowym języki przydaja się w ramach wymian programu Fiscalis, czy uczestniczenia w seminariach IOTA

Tu mówimy o "rodzynkach". Ale i w bieżącej pracy często obecnie mamy kontakty z obcokrajowacami, a także i Polakami od paru lat przebywającymi poza naszymi granicami. I jedni i drudzy często "nie znają" polskiego.
Dlaczego nasz pracodawca nie inwestuje w swoich praconików by podnieść poziom świadczonych usług :?:

Ja już mam swoje lata, trochę się podczas wojaży zagranicznych człowiek wstydzi, ale zawsze jakoś się udawało mi się porozumieć.
Obecnie jestem już na etapie, że z zazdrością patrzę na mych synów, gdy się bez problemu dogadują za mnie.
Tylko na moje potrzeby już mi się nie chce. Dla dodatku za USC pewnie i warto, choć to przecież nie jedyny warunek. :zalamany:
Inde datae leges, ne fortior omnia posset - Po to zostały dane prawa, aby silniejszy nie mógł wszystkiego

Awatar użytkownika
dapa
VIP
VIP
Posty: 3040
Rejestracja: sobota 04 kwie 2009, 20:02
Lokalizacja: z dołu mapy

Postautor: dapa » wtorek 03 lis 2009, 19:30

Elsi mam ten certyfikat z bolszewickiego i jakoś sobie w kontaktach z "szoszonami" radzę. Ale jak mam mu dać mandat to mi musi podpisać kwit że mnie zrozumiał w języku polskim, więc ta weryfikacja mojej znajomości wydaje się totalnie zbędna.

Awatar użytkownika
Rosa68
Gaduła
Posty: 481
Rejestracja: środa 04 lis 2009, 11:09
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: Rosa68 » środa 04 lis 2009, 14:43

dapa pisze:Elsi mam ten certyfikat z bolszewickiego i jakoś sobie w kontaktach z "szoszonami" radzę. Ale jak mam mu dać mandat to mi musi podpisać kwit że mnie zrozumiał w języku polskim, więc ta weryfikacja mojej znajomości wydaje się totalnie zbędna.


Kto to są "szoszony" ? :-D

Awatar użytkownika
elsinore
VIP
VIP
Posty: 12317
Rejestracja: piątek 12 cze 2009, 16:31
Lokalizacja: ---

Postautor: elsinore » środa 04 lis 2009, 14:53

Rosa68 pisze:
dapa pisze:Elsi mam ten certyfikat z bolszewickiego i jakoś sobie w kontaktach z "szoszonami" radzę. Ale jak mam mu dać mandat to mi musi podpisać kwit że mnie zrozumiał w języku polskim, więc ta weryfikacja mojej znajomości wydaje się totalnie zbędna.


Kto to są "szoszony" ? :-D

Razem z Dapą z jednego miasta na pograniczu prawie, a nie wiesz :?:

Awatar użytkownika
fufu1955
VIP
VIP
Posty: 4936
Rejestracja: środa 17 cze 2009, 14:01
Lokalizacja: 34-500/44-100

Postautor: fufu1955 » środa 04 lis 2009, 15:19

Szoszon - Indianin ze szczepu Szoszonów ????
ale czuje ,że nie ...
‎‎‎‎"Człowiek powinien wkładać tyleż wysiłku w upraszczanie swego życia, ile go daje w komplikowanie."
Henri Bergson

Awatar użytkownika
dapa
VIP
VIP
Posty: 3040
Rejestracja: sobota 04 kwie 2009, 20:02
Lokalizacja: z dołu mapy

Postautor: dapa » środa 04 lis 2009, 19:56

Rosa68 pisze:
dapa pisze:Elsi mam ten certyfikat z bolszewickiego i jakoś sobie w kontaktach z "szoszonami" radzę. Ale jak mam mu dać mandat to mi musi podpisać kwit że mnie zrozumiał w języku polskim, więc ta weryfikacja mojej znajomości wydaje się totalnie zbędna.


Kto to są "szoszony" ? :-D

Jak to kto? Ukraińcy, a rzecz ma korzenie w ich pytaniu "szo ?szo?". Nazwa obiegowa wśród naszych handlowców mających z nimi kontakty.

Ada0612
Obserwator
Posty: 8
Rejestracja: czwartek 27 paź 2011, 12:09
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Ada0612 » poniedziałek 31 paź 2011, 09:55

Mimo, że mój angielski wymaga jeszcze sporo pracy, zaczęłam zastanawiać się nad egzaminem pozwalajacym uzyskać certyfikat wymagany przy mianowaniu na urzędnika służby cywilnej. W związku z powyższym mam pytanie do tych, którzy mieli już styczność z egzaminami językowi. Który Waszym zdaniem jest najłatwiejszy do zaliczenia? Pozdrawiam

władzio
Obserwator
Posty: 46
Rejestracja: niedziela 07 gru 2008, 22:35
Lokalizacja: szczęśliwce

Postautor: władzio » poniedziałek 31 paź 2011, 10:21

Ja polecam TOEIC. Moim zdaniem jest najprostszy, składa się z tylko z 2 części reading i listening, poza tym nie można go oblać :) Nawet jak ci nie pójdzie na poziomie takim jak chcesz dostaniesz potwierdzenie znajomości języka na niższym poziomie. http://www.pl.toeic.eu/

Aguska19880
Zadomowiony
Posty: 1288
Rejestracja: sobota 31 paź 2009, 20:43
Lokalizacja: gdzieś na Wschodzie

Postautor: Aguska19880 » wtorek 01 lis 2011, 18:41

władzio pisze:Ja polecam TOEIC. Moim zdaniem jest najprostszy, składa się z tylko z 2 części reading i listening, poza tym nie można go oblać :) Nawet jak ci nie pójdzie na poziomie takim jak chcesz dostaniesz potwierdzenie znajomości języka na niższym poziomie. http://www.pl.toeic.eu/



Muszę się zapoznać ze szczegółami tegoż egzaminu. Mówiąc szczerze nie słyszałam wcześniej o nim, a wypadałoby w końcu potwierdzić na ile nam angielski...
"Życie człowieka jest jak pudełko zapałek. Brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć niebezpiecznie." Ryūnosuke Akutagawa

Awatar użytkownika
elsinore
VIP
VIP
Posty: 12317
Rejestracja: piątek 12 cze 2009, 16:31
Lokalizacja: ---

Postautor: elsinore » środa 02 lis 2011, 17:47

Aguska, ale po cóż Ci to potwierdzenie :?:

Aguska19880
Zadomowiony
Posty: 1288
Rejestracja: sobota 31 paź 2009, 20:43
Lokalizacja: gdzieś na Wschodzie

Postautor: Aguska19880 » środa 02 lis 2011, 19:29

elsinore pisze:Aguska, ale po cóż Ci to potwierdzenie :?:


Bo nie wiadomo co mi się może za jakiś czas...niedługi w zasadzie przydać
"Życie człowieka jest jak pudełko zapałek. Brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć niebezpiecznie." Ryūnosuke Akutagawa


Wróć do „Postępowanie kwalifikacyjne / mianowanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość