Średnia krajowa nie mówi, ile naprawdę zarabiamy

Moderatorzy: aga764, Lady Zgaga, wjawor

Awatar użytkownika
El Infiel
Zadomowiony
Posty: 1247
Rejestracja: niedziela 28 cze 2009, 10:21
Lokalizacja: Sta Cruz [Św. Krzyż]

Średnia krajowa nie mówi, ile naprawdę zarabiamy

Postautor: El Infiel » niedziela 13 gru 2015, 21:39

Średnia krajowa nie mówi, ile naprawdę zarabiamy

Patrycja Maciejewicz 11.12.2015

W październiku średnia krajowa wynosiła 4111 zł brutto.

Dwie trzecie Polaków zarabia mniej, niż wynosi przeciętne wynagrodzenie. Dlatego tak ich rozsierdza mówienie o średniej pensji. Prawdziwą informację o rozkładzie płac daje nam dopiero mediana, ta wynosi 3291,6 zł.

Kopciuszek i dwie siostry: dominanta, mediana i średnia

Dwie trzecie Polaków zarabia mniej niż średnią krajową. Dlatego tak ich rozsierdza mówienie o średniej pensji. Prawdziwą informację o rozkładzie płac daje nam dopiero mediana, ta wynosi 3291,6 zł.

W październiku średnia pensja wynosiła 4111 zł brutto . Każdy z nas chciałby zarabiać powyżej średniej. Niestety, matematyka mówi nam, że jest to niemożliwe. A na dodatek statystyka, którą dysponujemy co miesiąc, jest bardzo okrojona. Nie mamy w niej sprawozdań z najmniejszych firm, sfery budżetowej i sektora finansowego.

Jeśli chcemy dokładnie dowiedzieć się, co w pensjach piszczy, musimy uzbroić się w cierpliwość. Jedynie raz na dwa lata GUS sprawdza wszystko dokładnie, firmę po firmie, stanowisko po stanowisku, osobę po osobie, pasek płacowy po pasku. I z dużym opóźnieniem dzieli się tą wiedzą. Dopiero w piątek poznaliśmy dokładnie, co działo się z wynagrodzeniami wedle zawodów i stanowisk w październiku 2014 roku.

"Prawdziwa" średnia krajowa

Tylko raz na dwa lata poznajemy więc "prawdziwą" średnią. To mediana, czyli wartość środkowa. Dokładnie połowa z badanych zarabia mniej, a połowa - więcej. W 2014 roku ta mediana wynosiła 3291,35 zł. Oczywiście brutto.

Mediana stanowi około 80 proc. średniej. Ta relacja utrzymuje się od lat, z czego wniosek, że nie ma jakiejś narastającej nierównowagi w płacach. Ale pewnie wielu z nas nie do końca uwierzy i w medianę. Bo gdyby sprawdzić, jakiej wysokości wynagrodzenie jest najczęściej spotykane, to okaże się że około 2469,5 zł. Ta kategoria statystyczna to dominanta. GUS twierdzi, że w ciągu dwóch lat dominanta wzrosła szybciej niż średnia i mediana, co oznacza, że płace rozłożone są nieco bardziej równo.

Jeśli zarabiałeś wtedy co najmniej 6917,23 zł miesięcznie brutto, to znaczy, że należałeś do 10 proc. najlepiej wynagradzanych pracowników. Po przeciwnej stronie "ludu pracującego" znajduje się 10 proc. najbiedniejszych, takich, których wynagrodzenie nie przekraczało 1718 zł (to mniej, niż wynosi obecnie minimalne wynagrodzenie, pamiętajmy jednak, że dane są z 2014 r.). To oznacza, że w ciągu dwóch lat ta granica bogactwa przesunęła się o ponad 350 zł w górę. Dla najuboższych - jedynie o niecałe 120 zł.

Kto lepiej zarabia

Z danych GUS widać też, że przeciętnie lepiej płaci sektor publiczny, a zarobki mężczyzn są wyższe niż kobiet. O ile? To zależy, jak liczyć. Gdy popatrzymy na pensje średnie, to różnica jest wyraźna - 20,6 proc, czyli ponad 767 zł. Ale miesięcznych pensji GUS nie wysyła do Eurostatu, tam "obowiązują" pensje godzinowe. Gdy porównamy średnią godzinową, różnica wyniesie już prawie 14 proc. Metodologia europejska nakłada jeszcze obowiązek wyłączenia z tej statystyki rolnictwa oraz administracji publicznej i obrony narodowej. W takim ujęciu gender pay gap spada do ledwie 7,7 proc. I w takiej postaci prezentowane jest w danych międzynarodowych! Okazuje się jednak, że w poszczególnych branżach różnice są olbrzymie. Np. w finansach i ubezpieczeniach rozpiętość ta wynosi niemal 40 proc. Tak się też składa, że dystans między płacą kobiety a mężczyzny jest największy tam, gdzie te pensje są najwyższe. Kobieta nawet jeśli "łapie się" do tej elity, to jej płaca jest dużo niższa. Świadczy to oczywiście o tym, że szklany sufit nie znika i zrobienie topowej kariery dla kobiety jest bardzo trudne.

Dla równowagi warto jednak popatrzeć na to, jak wyglądają płace obu płci w branży mocno męskiej - budownictwie. Tu przewaga pań jest 11-proc. Oczywiście to pułapka statystyczna - w firmach budowlanych pracuje bardzo mało pań, a jeśli już, to na raczej wyższych stanowiskach.

Trzeba przy tym pamiętać, że te dane GUS też nie mówią całej prawdy, bo nie uwzględniają firm zatrudniających mniej niż 10 osób, w tym wszystkich samozatrudnionych. Gdyby to wziąć pod uwagę, to rozziew między średnią a medianą byłby jeszcze większy, a wartości też niższe. GUS oblicza, że około 13 proc. ogółu zatrudnionych zarabia poniżej płacy minimalnej. W firmach zatrudniających co najmniej 10 osób ten odsetek wynosi 8 proc.

Dostatnie życie? Wystarczy 2600 zł

Subiektywne odczucia Polaków różnią się od oficjalnych danych o dochodach. Myśląc o średniej, denerwujemy się, że jest niezgodna z naszym paskiem płacowym (a często zapominamy, że w statystykach podane są wartości brutto). Minimum egzystencji to dziś kwota dwa razy niższa od tej, którą Polacy wymieniają jako niezbędną do zaspokojenia podstawowych potrzeb. "Dostatnie życie" zapewnić nam ma średnia pensja na poziomie 2600 .

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,193 ... z3uEdXa27H
Załączniki
z19333209Q,Jaki-odsetek-osob-zarabia-ponizej-sredniej-.jpg
z19333210Q,Srednia-pensja-i-mediana-.jpg
Ostatnio zmieniony niedziela 13 gru 2015, 21:46 przez El Infiel, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
El Infiel
Zadomowiony
Posty: 1247
Rejestracja: niedziela 28 cze 2009, 10:21
Lokalizacja: Sta Cruz [Św. Krzyż]

Re: Średnia krajowa nie mówi, ile naprawdę zarabiamy

Postautor: El Infiel » środa 10 sie 2016, 21:20

GUS: Średnie wynagrodzenie w gospodarce to nieco ponad 4 tys. zł

Patrycja Maciejewicz
09.08.2016

Roczne tempo wzrostu wynagrodzenia wyniosło 4,3 proc. Wszystko to dane za drugi kwartał 2016 r.
Co miesiąc GUS publikuje wyniki dotyczące wynagrodzeń tylko w wykrojonym fragmencie gospodarki. W tzw. sektorze przedsiębiorstw nie uwzględnia się najmniejszych firm, sektora finansowego, rolnego oraz całej budżetówki. Takie dane dotyczące całej gospodarki publikowane są tylko raz na kwartał. Właśnie poznaliśmy wyniki za II kwartał.

Średnia pensja wyniosła wówczas 4019,08 zł. W porównaniu z sytuacją sprzed roku pensja była wyższa o ponad 164 złote, czyli o 4,3 proc. To mniej więcej tyle, o ile rośnie ostatnio średnia pensja w firmach. Nominalnie, gdyż realny wzrost pogłębiany jest przez spadek cen (deflację).

Spadek średniego wynagrodzenia o niemal 4 proc.

Jeśli jednak spojrzymy na to, co było w I kwartale, to okaże się że mamy spadek średniej pensji o niemal 4 proc. Można to tłumaczyć tym, że na początku roku bywają wypłacane nagrody w niektórych branżach.

Wciąż jednak nie zmienia to faktu, że dwie trzecie z nas zarabia mniej, niż wynosi średnia krajowa. Ta proporcja od lat się nie zmienia. Taka "prawdziwa" średnia to mediana, czyli wartość środkowa. Dokładnie połowa z badanych zarabia mniej, a połowa - więcej. W 2014 roku ta mediana wynosiła 3291,35 zł. Oczywiście brutto.
http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,205 ... BoxBizLink


Wróć do „Wynagrodzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość